JAK STWORZYĆ WŁASNĄ MARKĘ ODZIEŻOWĄ? Wywiad z założycielem!

Polski streetwear nadal rozwija się w zawrotnym tempie. Ciągle, choć z różnym powodzeniem, powstają nowe marki, które planują podbić polski, a czasem nawet zagraniczny rynek. Od początku naszej działalności pomagamy takim brandom w promocji, ale jeszcze nie mieliśmy okazji pokazać Wam, jak wygląda tworzenie własnej marki od kuchni. Dla wszystkich zainteresowanych przygotowaliśmy wywiad z założycielem wkrótce debiutującej na rynku marki! To naprawdę ciekawa lektura – zachęcamy do przeczytania w całości.

Witaj nieznajomy – chciałoby się napisać, ale my już się trochę znamy. Nie znają Cię jednak nasi czytelnicy dlatego na wstępie prosimy o krótkie przedstawienie – kim jest twórca marki streetwearowej w 2020 roku?

Bartek: Cześć, tak naprawdę to jestem założycielem, ale nie jedynym twórcą marki. Kreuje ją grupa osób z różnych środowisk, od studentów po wojskowych pływających na morzu. Każdy ma na to nieco inne spojrzenie i w sumie wszyscy zgodnie wierzymy, że w całości robimy coś nowego i unikalnego. Sam mam 25 lat i dość spory bagaż doświadczeń w różnych dziedzinach, a zajawka streetwearu jest już w mojej krwi od kilkunastu lat.

Brzmi bardzo ciekawie i szczerze przyznamy – takie połączenie kilku światów w jeden brand może się udać. Tym bardziej, ze mamy ich na krajowym podwórku co raz więcej. Macie jeszcze jakieś pomysły na wyróżnienie się z tłumu?

Bartek: To może być dość oklepane, ale każdy z nas, powiedzmy sobie takiej „starszej szkoły” ceni sobie przede wszystkim minimalizm. Nie przemawiają do nas jakoś wielkie napisy i grafiki na całe plecy. Chcemy stworzyć coś w stylu społeczności, która właśnie takie wartości sobie ceni. Oprócz tego jest główna idea marki, ale póki co nie zdradzamy jeszcze szczegółów bo wiąże się ona już bezpośrednio z nazwą.

Społeczność skupiająca się wokół idei – to naprawdę brzmi, jak przepis na sukces! Na weryfikacje trzeba będzie jeszcze poczekać, dlatego chcielibyśmy zapytać, jaki jest Wasz plan na wejście na polską scenę streetwear’ową? Gdzie będzie można kupić Wasze produkty?

Bartek: Oczywiście strona internetowa. Docelowo chcemy, aby była możliwość znalezienia nas także stacjonarnie. Wykonaliśmy już ku temu kilka rozmów ze znanymi w kraju sklepami stacjonarnymi i zapowiada się naprawdę nieźle. Czas pokaże jaki będzie efekt końcowy.

Co będzie można zatem kupić w pierwszym dropie?

Bartek: Pierwszy drop to generalnie cztery teesy i dwie bluzy unisex. Hoodie będą maksymalnie proste. Usuwamy sznurki z kapturów i „kangurka”.

Większość marek startuje właśnie z koszulkami, a później niestety się „wypala” i biznes zamykany jest bardzo szybko. Bluzy mogą być dobrym krokiem pod warunkiem, ze będzie jakość. Czy możesz opowiedzieć coś więcej na temat poszukiwań materiałów i szwalni dla startującego brandu?

Bartek: Nie chce wyjść na zbyt pewnego siebie, ale cały projekt był już planowany dość dawno. Wszystko i tak się niestety opóźnia przez wakacje, ponieważ wiele osób jest aktualnie na urlopach. Materiały były poszukiwane spory okres czasu. W przypadku koszulek zależało nam przede wszystkim na takim, który będzie jednocześnie bardzo przyjemny dla skóry, elastyczny i oddychający. Po długich poszukiwaniach udało się taki otrzymać. Sprawdzaliśmy go w trudnych warunkach w pralce i na szczęście nic się z nim nie stało. Z bluzami było nieco prościej bo dość przypadkiem trafiliśmy praktycznie od razu na taki, który przykuł naszą uwagę. Jeśli chodzi o szwalnię to zajęło nam to chyba najwięcej czasu. Przejechałem sporą ilość miejscowości w kraju, aby znaleźć taką która spełni nasze oczekiwania, a przede wszystkim, będziemy nadawać na tych samych falach. Przekazanie projektu to tak naprawdę mały procent współpracy. Zależało nam, aby potrafili się wczuć w naszą sytuację i odwzorować niektóre rzeczy, które telefonicznie/mailowo były trudne do przekazania. Swoją drogą nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie nadwyrężyli nieco ich cierpliwości ciągłymi zmianami w kroju, w sposobie umieszczenia grafik itd.

To niezwykle dużo pracy już na samym początku przygody, a przecież produkt fizycznie jeszcze nie zobaczył światła dziennego. Czy macie już wstępną datę premiery oraz jak taki proces poszukiwania jakości wpłynie na cenę produktu?

Bartek: Generalnie chcieliśmy, aby produkt pojawił się na rynku w połowie sierpnia. Już teraz wiemy, że nieco się to niestety opóźni. Premiera powinna być w okolicach 10 września. Ostateczna cena zostanie jeszcze ustalona. Nie przewidujemy jednak, aby była ona mocno wygórowana. Będzie można powiedzieć rozsądna, jak na tej jakości produkt.

Póki co większość na wakacjach wiec nie w głowie zakupy ? No właśnie – a kto będzie Waszym odbiorcą? Gdybyś mógł opisać ?idealnego? Klienta, kim by on był?

Bartek: Hmm, myślę, że przede wszystkim osoba otwarta na nowe rzeczy i która nie boi się zmian w swoim życiu. Nie przejmuje się zdaniem „a co powiedzą inni?”. Aktualnie myślę, że to może być klucz, ponieważ tak jak wspomniałem – chcemy zbudować społeczność, a nie tylko nic nie znaczący kawałek materiału. Chcemy dawać jasny przekaz, aby odbiór osób, które to noszą był przejrzysty, na zasadzie „o, on też kieruje się taką ideą itd.” Co raczej oczywiste, kierujemy to głównie do osób młodych, u których najważniejsze decyzje życia dopiero nastąpią. Chcemy pośrednio im w tym pomóc.

Bardzo nam się podoba takie podejście do tematu. Pomoc niesiona pośrednio lub bezpośrednio zawsze powinna być wpleciona w ideę każdego biznesu. A propos pomocy – czy jesteś w stanie podzielić się z naszymi odbiorcami jakąś złotą radą, którą udzieliłbyś osobie chcącej założyć własną markę odzieżową?

Bartek: Na tym etapie myślę, że nie powinienem się tu wymądrzać, ponieważ sami jeszcze w 100% nie wystartowaliśmy. Jeśli natomiast miałbym przekazać jakąś złotą radę którą się kierujemy to najważniejsze, aby konstruować ubrania, w których samemu będziesz czuł się bardzo dobrze. Tylko wtedy jesteś w stanie być najbardziej wiarygodny i dobrze identyfikować się z marką. Nie do końca jestem zwolennikiem robienia czegoś tylko pod kątem bo to modne i ustalania pod to całych kolekcji.

Wszystko, co nam opowiedziałeś brzmi jak naprawdę dobry plan. Jednak bez zderzenia z rzeczywistością możemy tylko życzyć sukcesów! Na koniec mamy jeszcze jedno pytanie – co w przypadku, kiedy się nie uda? Macie plan B?

Bartek: Tak, ogólnie to chcemy zrobić z tego na ten moment pewnego rodzaju dodatek, a nie źródło swojego utrzymania, zatem w gorszym okresie jesteśmy gotowi przysłowiowo ?dokładać do interesu?. To jest chyba nasz plan B o ile można to tak nazwać. Bierzemy każdy scenariusz pod uwagę.

Liczymy przede wszystkim na społeczność, która ceni sobie jakość, a my wiemy, że jesteśmy w stanie ją dostarczyć.

I tego się trzymajcie! Od początku swojej działalności wspieramy zwłaszcza nowe marki na rynku streetwear dlatego możecie na nas liczyć! Tymczasem wielkie dzięki za wywiad i czekamy na premierę kolekcji! Jeżeli chcesz coś jeszcze dodać – prosimy. Pozdrawiamy cała ekipę i do następnego!

Bartek: Wielkie dzięki za wsparcie. Prosimy tylko jeszcze o chwile cierpliwości w związku z kolekcją. Obiecujemy, że nie zawiedziemy oczekiwań. Pozdrawiamy!

Przeczytaj również

MATEUSZ GMYS Z NIBIRU SKATEBOARDS!

czytaj dalej

PIOTR KĘDZIERSKI | 1991INTERIATIONAL

czytaj dalej

Ola Kot – zakochałam się w nowej kolekcji Koki!

czytaj dalej

AAAGHR! – Czasem wystarczy komuś zrobić drobną przysługę i poleci Ciebie dalej

czytaj dalej

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *